piątek, 27 marca 2015

Happy Yellow = Happy Minty :D

Jak dużo potrzeba kobiecie do szczęścia?
Nie mam na myśli takiego prawdziwego szczęścia z głębokim jego wymiarem, chodzi mi o poprawę nastroju, skołatanego przeciwnościami losu, ułatwienie wyjścia z zimowego impasu, tak już na dobre, do kolejnej wiosny...
Nowy ciuch, porządek na głowie ( tym razem u ulubionej fryzjerki ), trochę świeżości w torebce... nowy miętowy gadżecik ;)
Teraz mogę zająć się choćby i księgowością
Życzę Wam pięknego i beztroskiego weekendu

Lada dzień bardziej się rozpiszę i rozdjęciuję też ;)
Trzymajcie się ciepło!
---
Ewa






niedziela, 22 marca 2015

Niedziela


Jak Wam mijają pierwsze dni kalendarzowej wiosny?
Mnie odpadają plecy. Mam zakwasy w miejscach, o których istnieniu chyba zapomniałam ;)
Po wczorajszym sześciogodzinnym maratonie ogrodowym, nie mogę złapać głębszego oddechu ani śmiać się zbyt intensywnie bo moje plecy skutecznie mnie hamują. Dziś miałam dalej działać, mimo wszystko, ale co się stało?! Spadł śnieg! Myślałam, że posiedzimy na leżakach na tarasie z nosami nagrzanymi Słoneczkiem, a tu taka heca!
No nic, czekoladowa chmura KLIK upieczona i zjedzona prawie, kocyk na podorędziu, popołudnie i wieczór w miłym towarzystwie spędzone i jest git!
A tym, którym się dziś nic nie chce, którym opadły siły wraz z opadem śniegu, życzę leniwego i przyjemnego wieczoru,  w pościeli czy z ulubionym pledzikiem, z popcornem i dobrym filmem :)
Dobrej nocki!
---
Ewa





Pościel w zielone roślinki: IKEA
Filiżanka: House of Rym

A gdyby ktoś potrzebował lektury na wieczór czy wiosennych inspiracji porcji w sam raz, zapraszam tu: KLIK


Foto: Kristin Vald: KLIK




czwartek, 19 marca 2015

Wiosny tchnienie w Minty kuchni cd i nasionka z IKEA

W naszej kuchni coraz bardziej wiosennie, zielono i... żółto :)
Kolor żółty ma tej wiosny wyjątkowo przyciągające właściwości. Kuuusiiii
Ja jestem też wielką fanką zieleni, ziół i ogrodowych kwiatków, które na razie znoszę do domu ( bratki, prymule, cebulki, dziś stokrotki np ) i dzięki temu wszystkiemu wiosną cieszę się co najmniej od kilkunastu dni.
W poprzednią sobotę nie było szans by działać ogrodowo, mam nadzieję, że tym razem się uda.
Musi! już tak mi się tęskni za porządkowaniem grządek i dosadzaniem roślin, normalnie mnie nosi. 
Na razie działamy z Ignasiem w domu, robimy kwiatowe sadzonki :)
Nasionka warzyw i ziół można teraz kupić w IKEA. Są tam też zestawy pojemników do uprawy ziółek w domu. Wszystkie tak świetnie opakowane, że nie sposób się im oprzeć, no po prostu projektant wymiata!
Zostawiam Was z tym moim kolorowym zakręceniem i lecę... 
Miłego popołudnia!
---
Ewa



Filiżanka w koniczyny: KLIK








wtorek, 17 marca 2015

Backstage wiosennej sesji w Minty House


Uwielbiam takie dni, jak dziś!
Słońce za oknem co prawda obnaża bezlitośnie wszystkie ślady psich nosów i kurz, ale za to daje takiego pozytywnego kopa, że hej!
To idealna aura do strzelania wiosennych fotek.
Ja dziś w roli gospodarza i stylisty jednocześnie. Udało mi się też chwycić kilka kadrów zza pleców fotografa, ale i takich moich zupełnie . Spieszę zatem by Wam pokazać i wiosną Was zarazić.
Zazwyczaj pracuję sama, Igor Dziedzicki również, dziś stworzyliśmy chyba dość udany team :)
Fajnie było, kolejne świetne doświadczenie :) Chcę więcej!
Teraz siedzę sobie w wysprzątanym, pachnącym wiosną domku, okutana w moją ulubioną chustę, z kubkiem zielonej herbaty, szczęśliwa :) choć trochę stęskniona za 2/5 rodziny co mi z domu na kilka dni wybyła.
Wczoraj w ramach poprawy humoru wybrałam się do fryzjera
Moja najlepsza pod Słońcem fryzjerka miała dzień wolny, podjęłam zatem ryzyko i udałam się do lokalnego zakładu fryzjerskiego
Cóż to były za emocje! Chcę nadmienić, że musiałam pozbyć się jedynie odrostów i dokonać maleńkiego zabiegu z użyciem golarki ;)
Nic zatem skomplikowanego, a myślałam, że zniosę przysłowiowe jajo! Jak w "ostrym cięciu" zupełnie i choć teraz się z tego śmieję, wczoraj do śmiechu wcale mi nie było ;)
Chyba muszę ćwiczyć asertywność lub ucieczkę może, choć ciężko byłoby wyjść z głową wymalowaną czarną farbą. Tak więc zaliczyłam śmierdzący wilgocią ręcznik na głowie, szczotkę z wplecionymi długimi włosami blond, lekkie przypieczenie nieuruchomionym ustrojstwem obrotowym do podgrzania nałożonej maski ( z widokiem na praktykantkę zajadającą drugie śniadanie ) i regularne szarpanie włosów podczas suszenia wcześniej wymienioną szczotką.
Dziś, po przebudzeniu sprawdziłam czy mam jeszcze włosy ;)
Mam :) I o dziwo wyglądają całkiem dobrze, uffffff
Nigdy więcej!  Mimo wszystko, mimo, że nadal mam włosy, zapuszczane wytrwale od miesięcy ( część na pewno została na w/w szczotce )
Wniosek: nie trzeba skakać na bungee by podnieść sobie poziom adrenaliny ;)
W razie potrzeby podam kontakt ;)
Miłego wieczoru :)
---
Ewa











środa, 11 marca 2015

Wiosna w kolorze

Taaak!
Wiosna, wiosna! 
I choć dzisiaj nad mazowieckim niebem wisi trochę chmur, to i tak da się wyczuć wiosnę w powietrzu
Czujecie?
Jak nie, to przesyłam trochę kolorów z naszego domu, tak na zaś ;)

Wyciągnęłam w szafy moją ukochaną kwiecistą torbę i trampki. Nareszcie nadszedł na nie czas!
W weekend planuję pierwsze ogrodowe pospolite ruszenie.
Niech tylko pogoda dopisze
Krokusy kwitną jak szalone, tulipany są już jakieś 10 cm ponad gruntem, na brzoskwini soczyste pąki, lada chwila pękną dogrzane Słońcem

Nasionka, grabie, nowe sadzonki, domowa mini szklarnia, babskie rękawiczki ogrodnicze, czyli lada dzień będę w swoim żywiole :D
Ignacy już się garnie do siania. Chce mieć swoją osobistą rabatę kwiatową :)
Będzie na niej dokarmiał pszczoły 
Może domek dla motyli zrobimy...






Dzisiaj rano dostałam wiadomość, że mój blog znalazł się w rankingu blogów wnętrzarskich i to na bardzo, bardzo pięknej pozycji!
Magda, która go stworzyła, wszystko dokładnie opisała tu: KLIK


Jest mi niezwykle miło, że znalazłam się wśród tak zacnego grona :)
Dziękuję Wam, bo to Wy jesteście moim nieustającym motorem do pracy, bez Was nic przecież nie miało by sensu.
W ostatnich dniach wydarzyło się sporo rzeczy, które mocno i pozytywnie mnie zmotywowały do różnych zmian. Powoli je wdrażam, a każdy mały krok sprawia mi ogromną satysfakcję i radość. 
Jak tylko pozbędę się na dobre objawów wiosennego przesilenia ( czuję, że jestem już blisko ) będę Wam pokazywać różne różności, co mi po głowie chodzą już od jakiegoś czasu. Szczerze nie mogę się tego doczekać :)
Życzę Wam miłego dnia i mocy energii do wiosennego działania
---
Ewa