wtorek, 21 maja 2013

Urok starego szkła

Z domu rodzinnego Mamy Marka  (tego, który stoi przy moim ostatnim plenerze, z poprzedniego posta) przywiozłam ostatnio cukierniczkę. Okazało się, że to jedna z nielicznych pamiątek po wuju Kazimierzu, bracie Teściowej. Stała na kominku pokryta warstwą kurzu, nijak nie wpisując się w konwencję wnętrza, ale dzięki temu przykuwając mój wzrok z takim zdecydowaniem, że się nie oparłam. Zwinęłam pod pachę i zabrałam do domu. Musiała zagościć tu chociaż na chwilę, chociaż na zdjęciach. Potem oddam, no chyba, że nie będę musiała, bo Mama zrozumie moją wielką potrzebę jej posiadania na stałe ;)
Kolor i forma obłędna. Pamiętam podobne szkło z mieszkania mojej Babci,  kieliszki na zielonej nóżce, nigdy nie używane, bo szkoda, bo do dekoracji przecież. Wczoraj przeszperałam jeden z portali aukcyjnych i znalazłam kilka fantastycznych szkieł. Niech no tylko dostanę wypłatę ;)
Miłego dnia Kochani :)
---
Ewa









sobota, 18 maja 2013

Sobota.

Kochani :)
Bardzo, bardzo serdecznie dziękuję za fantastyczny oddźwięk po publikacji w Moim Mieszkaniu.
Dajecie mi energię, kopa by iść dalej
Ściskam Was za to mooocnoooo!
*
A dziś pracowicie, ale za to w jakich okolicznościach!
Było przepysznie, owocowo i owocnie zarazem, rodzinnie, z kiełbasą z ogniska, chlebem z wiejskiego sklepu i kompotem z rabarbaru.
Efekty pracy już niebawem będziecie mieli okazję zobaczyć :) Na razie cicho sza ;) albo ciacho i sza ;) też z rabarbarem ;)
Tymczasem życzę Wam miłego weekendu i serdecznie zapraszam wszystkich fanów Maileg do Minty Sklepu. Dziś i jutro 5% zniżki na wszystkie Zabawki
Niech cieszą Maluchy w Dzień Dziecka!
Znajdziecie tam produkty z najnowszych dostaw, następna dopiero jesienią
Bawcie się dobrze!
---
Ewa 












środa, 15 maja 2013

Ciasto z rabarbarem i prasa na wolną chwilę ;)

Ciasto udało się świetnie :) Jest wilgotne, lekko kwaskowe, super na ciepłe dni
Podaję zatem wypróbowany przepis:

Potrzebować będziesz:
300-350 g rabarbaru, obranego i pokrojonego w 0,5 cm plasterki
185 g miękkiego masła
ekstrakt wanilii lub cukier waniliowy
3 jaja od szczęśliwych kur
90 g mąki ( to nie pomyłka )
200 g drobnego cukru + 1-2 łīżki do zasypania rabarbaru
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia.
Rabarbar zasypuję cukrem i czekam aż puści sok. W tym czasie ucieram masło, cukier i wanilię, a gdy masa będzie gładka dodaję kolejno jajka i dalej ucieram.
Łączę masę z mąką i proszkiem do pieczenia i znów ucieram.
Gotowe ciasto wkładam do średniej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Wykładam odsączony rabarbar. I na tym możemy zakończyć, ale ja dodałam jeszcze kruszonkę ( 5 g masła, 5 g mąki, 2-3 łyżeczki cukru i garść płatków owsianych, a wszystko utarte palcami tak, aby powstały niewielkie grudki )
Piekarnik nagrzej do 180 stopni i piecz ciasto przez 30-35 minut. Można posypać cukrem pudrem.





A do ciasta: Moje Mieszkanie Czerwiec 2013. Jest już w kioskach.


W środku kuchenne gadżety w minty kuchni, wystylizowane przez Panią Jolę Musiałowicz i sfotografowane przez Pana Marcina Czechowicza.
Na stronie Blogowiska jestem w cudownym sąsiedztwie :)
Aga :) Pozdrawiam!
Poniżej zdjęcia z kuchennej sesji. Moje ulubione. Drugie nie zostało opublikowane w magazynie, więc chociaż tu pokażę  ;)


Fot: Marcin Czechowicz, stylizacja: Jolanta Musiałowicz


Fot: Marcin Czechowicz, stylizacja: Jolanta Musiałowicz


A to już fota Diany Domin :) najlepszego fotografa na świecie
Mrs Minty i jej graty :D 

Miłego popołudnia!
---
Ewa


wtorek, 14 maja 2013

Rabarbar i tarasowe fotostory z udziałem truskawek ;)

 Dziś będę piec ciasto z rabarbarem :P Już nie mogę się doczekać kiedy znajdę na to chwilę między pakowaniem, pisaniem, jazdą po dzieci, gotowaniem obiadu i koszeniem trawy, niemniej jednak pieczenie w planach jest i łatwo z niego nie zrezygnuję ;) Słońce, które do nas powróciło z dalekiej deszczowej krainy, działa na mnie jak turbodoładowanie.  Tryskam pozytywną enerrrgią, czego i Wam życzę :)
Miłego dnia!
---
Ewa 







poniedziałek, 13 maja 2013

Maileg. Myszy i króliki w pokoju Ignasia

Odkąd pamiętam walczymy ze stereotypami, tak głęboko zakorzenionymi w naszym otoczeniu. Niezależnie od tego, czego dotyczą. Czy to wyglądu, ubioru, ról pełnionych w życiu, wychowania dzieci, religii, spojrzenia na ludzi ( to chyba przede wszystkim )
Widać to też w naszych wnętrzach, tak myślę. Zamiast kredensu w salonie mam starą szafę i magiel po babci, schody służą nam jako mini biblioteka, koza nie ma drzwi, a okna nigdy nie poznały się z firankami, w sypialni mam wielką belę folii bąbelkowej ;), a w pokoju naszego pięcioletniego synka prym wiodą szmaciane króliki i myszy. Jest też oczywiście kolekcja pociągów, wozów strażackich i superbohaterów, ale to długouchy towarzyszą mu przy zasypianiu, a łóżeczka z pudełek od zapałek z myszkami w środku, zawsze przed snem są dokładnie zamykane.
Maileg to duńska firma stworzona przez panią i pana Mailil. Dorthe projektuje kolekcje, które co najmniej dwa razy w roku powodują, że ciśnienie mi się podnosi do granic, a na twarzy pojawiają się wypieki z zachwytu. I żal, taki tyci, że moje dzieci za chwilę przestaną bawić się tymi zabawkami i trzeba je będzie schować do pudła... dla wnuków ;)
Miłego tygodnia kochani :)
Niedługo Dzień dziecka!
---
Ewa










 Zabawki Maileg znajdziecie TU: KLIK

środa, 8 maja 2013

Młody burak przetworzony

Czyli botwina w roli głównej. I jedna z tych zup, która kojarzy mi się z kuchnią ukochanej Babci Broni.
Pewnie nigdy nie osiągnę tego smaku, który wyjść mógł tylko spod jej ręki. Może to i lepiej,  na zawsze pozostanie moim mistrzem  niedoścignionym. 
Zwykle gotuję 3-4 pęczki botwiny z dużą porcją koperku. Dodaję do smaku sól, cukier i odrobiną octu, na koniec słodką śmietanę. Podaję tak, jak Babcia. Na boku talerza ugotowane ziemniaki z chrupiącymi skwarkami. I w nosie mam wszelkie diety, bo smakuję to doskonale!
Miłego popołudnia :)
---
Ewa 





P.S. Promocja wysyłkowa w sklepie trwa. Macie jeszcze trochę czasu, do jutra do godziny 12.00 Składając zamówienie możecie wybrać opcję: Odbiór osobisty za 0 zł i już niebawem cieszyć się z Minty gadżetów :)
Zapraszam


wtorek, 7 maja 2013

Mintowy dzień darmowej wysyłki

Kochani :) 
Wpadam tylko na chwilę z małym ogłoszeniem :)
 Dziś od 12.00 do czwartku do 12.00 wszystkie zamówienia złożone w Minty House będą wysyłane gratis za pośrednictwem Poczty Polskiej. Wybierajcie Odbiór osobisty za 0 zł.  
Zaraz w sklepiku pojawią się dwa zupełnie nowe druciaki. Wróciły też długo wyczekiwane przez fanów Mailega drewniane sprzęty dla króliczej rodzinki. Są błękitne wózki! Czekaliśmy na nie pół roku!
Serdecznie Was zapraszam :)
---
Ewa