poniedziałek, 15 grudnia 2014

Do czego ciastko posłużyć może

Miał być post długi, szeroki i o wielu rzeczach na raz. 
Internet dziś jednak działał jak ślimak blokując moje zapędy skutecznie
Zdjęcia tak długo się pobierały z karty, że mogłam spokojnie uciąć sobie drzemkę ;)
Chciałam Wam pokazać do czego wykorzystuję świąteczne ciasteczka korzenne, jak ozdobiłam słoiki i kilka pomysłów na sympatyczne dodatki do gwiazdkowych prezentów. Co mi z tego wyszło? sami zobaczycie, ja mam stanowczo niedosyt.
I może jutro zrobię poprawkę, zwłaszcza, że obiecałam Wam prezent, powiedzmy, mój spóźniony urodzinowy i jutro zamierzam obietnicę spełnić :)

Już kilka dni temu piekłyśmy z Igą korzenne ciasteczka.
Przepis znajdziecie tu: KLIK str 139
W sercach i skandynawskich świnkach z pomocą grubej słomki do napojów wycięłam otwory by móc przewlec przez nie tasiemkę.
Lada dzień ciasteczka trafią na naszą choinkę. Można ozdobić nimi słoiki, lampiony, można zwiesić je na długich tasiemkach nad świątecznym stołem, będą Wam pachnieć imbirem :)
Ciasteczkiem można ozdobić zapakowany prezent, a cała ciasteczkowa seria może być też smacznym prezentem. Zrobione przez dzieci ucieszą na pewno dziadków.
Ciastka można spersonalizować za pomocą literek, np takich: KLIK i ułożyć przy nakryciach na wigilijnym stole by każdy wiedział gdzie ma usiąść: Babcia przy Dziadku, Wnuczek obok Mamy
Bardziej tradycyjne przeznaczenie- konsumpcyjne w końcu, mają ciasteczka ułożone na kajmakowej polewie. Uwielbiam gotowe spody do kruchych babeczek i tart, zwłaszcza te z Marksa & Spencera. Taki spód można wypełnić czym się chce: kajmakiem właśnie, masą z serka mascarpone czy cytrynowym kremem. Potem ozdobić owocami, prażonymi płatkami migdałów czy ciasteczkami właśnie. 
Chcę zrobić takie szybkie ciacho dla naszych świątecznych gości: pyszna i puszysta masa orzechowa, a na wierzchu kruche korzenne gwiazdeczki ułożone tak, by zachodziły lekko jedna na drugą. 10 minut pracy- efekt murowany, smakowy i wizualny :P
 M&S ma jak co roku piękny świąteczny asortyment. Pojawiły się znów grające okrągłe puszki, o które  pytaliście rok temu, o takie jak w tym poście ( teraz z innym wzorem ) KLIK
Lubię brytyjskie drobne słodkości i papiery do pakowania prezentów.
W tym roku w sklepie Minty House też zagościły dwa wzory papieru. Rolki po 10 mb są naprawdę oookaaazałe 
Sporo pomysłów na pakowanie znajdziecie w Pure Passion Magazine
gdzie prezentowo inspirują Dziewczyny z Pięknie Jest! i Natalia




Często do prezentów dodaję coś jeszcze, mały drobiazg przywiązany tasiemką. 
W tym roku takim dodatkiem będą mailegowe foremki do ciastek, metalowe cukrowe laseczki i miniaturowe dzwoneczki.


Fajny patent do ozdobienia kubków czy szklanek z kompotem z suszu?
Mnie się spodobał bardzo
Specjale foremki kupiłam tu: KLIK 


Jest i gwiazdeczka na kajmakowej polewie. Pod polewą domowe powidła śliwkowe :P
Wypróbujcie ten zestaw koniecznie

Życzę Wam spokojnego wieczoru, słodkiego trochę, tak w sam raz :)
---
Ewa


Papier do pakowania, 2 wzory: KLIK i KLIK
Foremki do ciastek od Maileg: KLIK
Torebki z aniołem: KLIK

P.S. Natka stylizuje ;)




piątek, 12 grudnia 2014

Naturalnie, biało, przy użyciu gwiazd ;)

Dzień dobry :)
Kochani, tyle chcę Wam napisać.... Nie wiem czy się uda, bo trudno wyrazić moją wielką wdzięczność za wszystkie pozytywne słowa o Pure Passion Magazine. Wasz fantastyczny odbiór naszej zespołowej pracy zalał nas falą niczym tsunami :) Pisaliście komentarze, maile, były telefony i smsy. Wszystkie bez wyjątku sprawiały, że te kilka dni po publikacji nadal chodzę 10 cm na ziemią. Motywację mam na 20 numerów do przodu, co najmniej ;)
Wszystkie Wasze uwagi skrzętnie zanotowałam ( białe strony np ), biorę sobie też do serca konieczność korekty tekstu przed wypuszczeniem gazety w eter, bo mimo sprawdzania w tę i wew tę, nie udało się uniknąć 1 błędu ortograficznego i kilku literówek.
Cieszę się, że chwalicie teksty. Bardzo wyjątkowe, osobiste, przejmujące, wszystkie autorstwa moich przyjaciół, niezwykłych ludzi, z którymi mam niebywałą przyjemność obcować na co dzień. Jeśli nie czytaliście Opowieści Wigilijnej Weroniki, koniecznie nadróbcie i może warto przeczytać ją dzieciom, zwłaszcza tym, które czasem zbyt mocno się rozpędzają w swych gwiazdkowych oczekiwaniach.
Raz jeszcze kłaniam się w pas
Dziękuję nieustająco wszystkim, którzy tworzyli pierwszy numer, dziękuję, dziękuję!
Kolejna publikacja u progu wiosny i już wiem, że będzie się działo naprawdę bajkowo :)

Pisałam ostatnio, że grudzień to będzie bardzo dobry miesiąc. U mnie się spełnia. Prócz najważniejszej dla mnie publikacji Pure Passion, ukazała się też inna, daleko stąd. We wrześniu napisała do mnie Joanne i zaprosiła do grudniowego wydania amerykańskiego magazynu Romantic Homes. Kilka dni temu okazało się, że moje zdjęcie znalazło się na okładce, a fakt ten był dla mnie ogromnym, ale jakże miłym zaskoczeniem. Magazyn można obejrzeć również w wersji internetowej KLIK, choć nie jestem pewna czy ma identyczną z papierową formę. Okaże się, gdy dostanę pocztą mój własny egzemplarz.
W grudniu też zdarzyło się coś zupełnie nieoczekiwanego. Blog Minty House został doceniony w konkursie na  Blog Firmowy Roku 2014. Zajęłam 7 miejsce, a w kategorii małych firm 5. Blog był oceniany przez studentów uczelni biznesowych z Warszawy i Katowic, a pod uwagę brano kilka kryteriów. Więcej na ten temat można poczytać tu: KLIK
Myślę, że to fajna sprawa dla tych, którzy prowadzą własne firmy i blogi jednocześnie. Zachęcam Was do sprawdzenia sił. Ocena jest niezwykle obiektywna, a dzięki niej dostajemy dokładne wytyczne co trzeba poprawić, pokazuje co idzie nam dobrze :)

No dobra, to się pochwaliłam ;)
Ale tak się cieszę, że musiałam

Wczoraj miałam zabrać się za świąteczne wypieki. Nie wyszło, dziś nadrabiam.
Po intensywnym listopadzie i początku grudnia miałam dzień dla urody ;) Moja fryzjerka Aldona skasowała moje odrosty, ścięła mi przydługą grzywkę na ulubioną długość przy samiutkiej skórze ;) a przeterminowana fioletowa hybryda z paznokci została zastąpiona klasyczną, błyszczącą czerwienią :) Od razu lepiej! Od czasu do czasu- niezbędne :D

Dziś już ciasto przygotowane, czekam tylko na powrót dzieci. Przepisy będą na blogu. Jeden bardzo dobry i sprawdzony jest w magazynie. Ciastka pyszne, chrupiące, doskonale przyprawione zimowo imbirem i cynamonem. Idealne!
Mam mnóstwo nowych foremek do wypróbowania, skandynawskie kształty ulubione: świnka, anioł, gąska... Do tego wałek w renifery, stemple, literki, będzie zabawa :)



A w naszym salonie drewno, biel i gwiazdki
Tak już zostanie 
Stonowane kolory, naturalne, jak zawsze z resztą, dodatki, trochę cynkowych ozdób, zielone wianki i przeuroczy renifer :)
Światełka w małych słoiczkach to świetny, tani i efektowny pomysł, spróbujcie.
Szkiełka można ozdobić tasiemką, rzemykiem czy sznurkiem. Przywiązać do nich gałązkę, cynamonową laseczkę albo foremkę do ciastek.
Następnym razem pokażę co wykombinowałam, będzie też nieco o pakowaniu prezentów
I prezent też dla Was przygotuję w ramach umilania oczekiwań na Święta :)










Gwiazdki i reszta w naszym Minty House:
Materiał na szybkach kredensu: KLIK
Lampiony z gwiazdkami, cynkowa choinka: KLIK
Skandynawskie foremki do ciastek, lampion klatka dla ptaków: KLIK
Drewniana taca, bawełniana podkładka pod talerz: KLIK

Raz jeszcze dziękuję :) 
Dziękuję, że tu jesteście za mną
Życzę wspaniałego, spokojnego weekendu!
Ściskam
---
Ewa

niedziela, 7 grudnia 2014

Pure Passion Magazine

Kochani :)
Nowy projekt Minty House i przyjaciół właśnie trafił do sieci. 
To on pochłonął mnie ostatnio bez reszty.
Magazyn Pure Passion powstał z udziałem fantastycznych ludzi. Każdy podzielił się kawałkiem swojego życia, pasji, czegoś dobrego.
Nie jest to magazyn typowo wnętrzarski. Zależało nam na pokazaniu naszych pasji, klimatów, co nam w duszy grają, miłości, fascynacji, pracy.
Brakuje mi słów, którymi mogę wyrazić dziś emocje towarzyszące tej publikacji, są duże i bardzo, bardzo pozytywne.
Chcę podziękować Dianie, bez której nic by nie wyszło. Od niej wyszedł impuls by działać i zapanowała nad tym, co mnie skutecznie blokowało co najmniej od roku.

 Diana- DZIĘKUJĘ

Dziękuję wszystkim, bez wyjątku zamieszanym w całe przedsięwzięcie…

Diana Domin http://dianadomin.com/
Ania Harttnet- dziękuję za tytuł 
Natalia Kapsa http://natalia-w-bruklinie.blogspot.com/
Iza Perez Hariette, Marta Janowska i Beata Trzebiatowska czyli team Pięknie Jest! https://www.facebook.com/estalindoBIM
Ira Zinko http://my-blueberry-jam.blogspot.com/
Weronika Leczkowska http://wronabez.blogspot.com/
Piotrek Leczkowski http://fotoarchitekt.pl/index.php?screen_width=2560&screen_height=1440
Aga i Bartek Malewicz
Ania Kubicka
Magda Kruk: http//www.lipstick-at-home.eu/
Edytka i Artur Kurek
Piotr Dymus: http://piotrdymus.com/

Dziękuję też sklepom i twórcom, których produkty uatrakcyjniły naszą zdjęciową pracę:

Amazing Decor KLIK
Marta Meis Ideis KLIK
White Loft KLIK
DECORNATION KLIK
Decorolka KLIK
Dom Artystyczny KLIK
Kokon Home KLIK
Fiorello KLIK
Mood for Wood KLIK

A teraz nie pozostaje mi nic innego :)
ZAPRASZAM


W imieniu całej redakcji życzę Wam miłych wrażeń :)
---
Ewa



niedziela, 30 listopada 2014

Świąteczny kram, by tradycji stało się zadość :)

Dzień dobry :)
Ale długo mnie tu nie było. Ostatnio taką przerwę w blogowaniu zaliczyłam podróżując wakacyjnie z dala od wi- fi ;)
Moja nieobecność lada dzień sama się wyjaśni. Za kilka dni, już w kolejny weekend na Issuu zostanie opublikowany nowy internetowy magazyn, który tworzymy dla Was z fantastycznym team'em. Mam pietra, im bliżej publikacji, mówię Wam,  nie mogąc się doczekać jednocześnie ;) Końcowemu odliczaniu towarzyszy mnóstwo emocji.
Więcej o tym napiszę niebawem. Magazyn nieśmiało rozpoczął swą Facebook'ową działalność, o tu: KLIK
Miło mi będzie Was tam gościć, tam też na bieżąco pojawiać będą się wieści publikacyjne. Zapraszam serdecznie do polubienia :D

Mieliśmy piękny, słoneczny poranek, a Wy? W Gdyni podobno też Słońce, mam wieści z pierwszej ręki ;)
Dziś, jak co roku, przygotowałam dla Was Minty kramik. Ibowa półeczka na 8 dzielona zawsze mi w tym pomaga, zmienia się tylko zawartość. Poprzednie można zobaczyć tu KLIK, KLIK, KLIK
W tym roku jest kolorystycznie stonowana, pojawiły się nawet brązy i beże, a czerwień jedynie w maleńkich akcentach.
Generalnie Minty House jest teraz, o dziwo, trochę bardziej stonowany niż jeszcze kilka tygodni temu. Czerwień ładnie zapozowała, a potem została schowana w szufladzie. Teraz czekam na choinkę, jak dzieciak!, na niej znów pojawi się kolor czerwony.
W piątek przyjechała maleńka dostawa od Maileg. W niej coś, co w ich ofercie było od dawna, ale tak jakoś pomijane przeze mnie skutecznie. Dzięki pewnej fajnej Ani, ta cudowność zwróciła i moją uwagę. Zamówiłam dwie- jedną dla Anki, drugą dla nas. Drewniana, wykonana przepięknie, zapakowana w zjawiskowe pudełko, zamykane na magnes, wyściełane tkaniną, z miejscem na każdy wyjątkowy element.
Cudowna! Bożonarodzeniowa stajenka
Bliżej Świat stanie na naszym kredensie, ku wielkiej uciesze Ignasia, który do Świąt, od dobrych parunastu dni, przygotowuje się w przedszkolu. Śpiewa sobie: oj dyna dyna dyna, narodził się Bóg Dziecina, w Betlejem, w Betlejem...
Mam nadzieję, że urok szopki choć trochę udało mi się uchwycić na zdjęciach.






Natka 1


Natka 2


Natka 3 ;)













Zaczynamy odliczanie, przed nami grudzień 
To będzie wspaniały miesiąc!
Tego Wam życzę!
Miłego popołudnia
---
Ewa

Na zdjęciach:
Bożonarodzeniowa stajenka od Maileg: cena 190 zł, można ją zamówić pisząc na mintyhouse@gmail.com. Czas oczekiwania 4- 5 dni
Koniki drewniane: KLIK
Koniki metalowe: KLIK
Zapałki świąteczne: KLIK i KLIK
Wróżek Zębuszek w miętowym wydaniu: KLIK
Konik drewniany, świecznik: KLIK
Świnka drewniana, świecznik: KLIK
Mini świnki: KLIK
Precelki: KLIK
Numerki 1-4: KLIK
Drewniane choinki: KLIK


poniedziałek, 17 listopada 2014

Świąteczne smaczki by Minty Part 1

No kochani, puk puk, jest tam kto?
W zeszłym roku już od listopada, a może nawet października pokazywałam Wam moje pomysły na świąteczne klimaty. Były nasze Minty kąty, było pieczenie, pichcenie, były też aranżacje stołów.
Wszystko można znaleźć tu: KLIK trzeba się tylko przedrzeć przez kilka nieśmiało świątecznych tegorocznych postów.
Dziś chcę Wam pokazać pierwsze świeżutkie fotki. Na nich trochę skandynawskich klimatów ( nie może być inaczej ;) ), niektórym z Was pewnie dobrze znanych. Co roku jesienią nasz dom zaczyna wypełniać się dodatkami w kolorze czerwonym i tak trwa czerwień aż do Świąt. Tak jest i tym razem, w tym kolorze są moje ukochane Mailegowe akcenty, choinkowe ozdoby, czapka wielkiego Pixy i grochy na zasłonkach kredensu. Jest tyle czerwonych rzeczy, które nieodzownie kojarzą mi się z Bożym Narodzeniem: kisiel żurawinowy, granaty, cukrowe, pasiaste laseczki...
Mam już w domu jemiołę :)  Tak, tak, pojawi się na innych świątecznych zdjęciach. Zdobyta cudem jakimś, a może przypadkiem po prostu. Kupiłam ją na naszym żyrardowskim targu, w sobotę, wtedy gdy ciężko się przebić przez tłumy amatorów świeżych warzyw prosto od rolnika. Ile osób wprawiłam w zdumienie? ciężko powiedzieć, na pewno sporo. Ktoś krzyknął za mną: będzie całowanie ;) A będzie, a jakże! :D


Uwielbiam tego faceta ;)









Metalowe gwiazdkowe bębenki i przesiewacz przyjechały do Minty House ze sklepu Fiorello: KLIK


A to mój kaledarz adwentowy :) 4 świece, stara miska po dziadku Władku, jabłka, orzechy, cynamonowe laski i trochę zielonych gałązek


Życzę Wam fajnego tygodnia
Trzymajcie się ciepło!
---
Ewa

środa, 12 listopada 2014

Wróżek w kolorze

 w moim ulubionym kolorze :)
W sam raz dla gubiących uzębienie sześciolatków. Mieszka sobie na razie tu: KLIK, na sklepowej półce.

Ja tymczasem jestem w przedświątecznym amoku :) Piekę, gotuję, planuję... Tak nakręcona pozytywną energią daaawno nie byłam, zwłaszcza w połowie listopada, kiedy brakuje światła i zieleni.
Teraz mogę się nią dzielić, zarażać, prądkować :D
Trzymajcie się ciepło :)
---
Ewa




Wczoraj wraz z moim kolegą Piotrem i nieocenionym modelem Arturem tworzyliśmy świąteczne klimaty w drewnianym domku.
Efekty wkrótce :)