piątek, 14 marca 2014

Wiosenne śniadanko

Choroba nie odpuszcza, mam wrażenie, że jest coraz gorzej, ale nic
Nie ma co się łamać, tylko starać się w miarę normalnie funkcjonować.
Paczki niestety wychodzą z poślizgiem, mam nadzieję, że mi wszyscy wybaczą
A dziś zrobiłam trochę wiosennych zdjęć, tak na pocieszenie ;)
Mam nadzieję, że się spodobają 
Bardzo chętnie poczytam Wasze opinie :)
Napiszecie coś dla mnie?
Najpierw powstała krótka romantyczna historia: on wstaje wcześnie rano i robi śniadanie dla dwojga
 ( anioł nie facet! )
Zjada w pośpiechu i wybiega do pracy. Na stole zostawia dla niej kwiaty, proste, pyszne jedzenie i krótki liścik...
Miłego popołudnia!
I zdrowia, dla wszystkich chorujących, łączę się z Wami w bólu ;)
---
Ewa













50 komentarzy:

  1. Jej... anioła masz! cudnie uchwyciłaś ten poranek. :)
    Łączę się z Tobą w bólu. U mnie to samo.. Zatkany nos i uszy nie dają za wygraną.
    Oby przeszło jak najszybciej, tego Ci życzę :)
    wspaniałego weekendu
    co ja bym dała za takie śniadanko... i ta tabliczka<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety nie mój anioł Aniu, to tylko historyjka, na której została zbudowana ta mini sesja :) Zdrowia również!

      Usuń
  2. Piękne ujęcia o słodkim "dzień dobry", ach! och!
    Otulam Cię kocem z merynosów:). Zdrowiej nam, Ewo z najpiękniejszej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) Już jest dobrze! Dzień dobry w nowym tygodniu :)

      Usuń
  3. Nie dość, że anioł to jeszcze jakie stylizacje tworzy :). Zdrówka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, nie dość, że anioł... :)
      Dziękuję, już lepiej :)
      Pięknego tygodnia!

      Usuń
  4. Ewo, cały Twój dom jest wiosną!!! Zdrówka!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie cały, niestety. Remont by się przydał stanowczo
      I dziękuję, już jest prawie ok ze zdrowiem

      Usuń
  5. Iście wiosennie :) :) Zdrowej szybko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny, to tylko wymyślona historia z tym facetem. Niestety u nas to ja zazwyczaj wstaję wcześniej i organizuję poranek ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pani Ewo, proszę pamiętać, że po burzy zawsze wychodzi słońce.
    Pozdrawiam ciepło: )

    OdpowiedzUsuń
  8. zrobiłam się głodna. BARDZO:) piękne zdjęcia....
    Ewuś, niech choróbsko ucieka! a najlepiej niech się z zimą dogada i już nie wraca:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Niech sobie z zimą na dobre już pójdą :)

      Usuń
  9. Och Ewo dużo zdrowia po raz kolejny życzę , przykro ,że tak długo Cię trzyma ;(.
    Zdjęcia piękne , to jak zwykle, ale facet , który robi takie romantyczne gesty to chyba mała ściema, co? Nie ma takich facetów ;) No przynajmniej ja takiego nigdy nie poznałam ;)
    Ps. Ostatnio w domowym lumpeksie wpadłam na całą masę takich emaliowanych talerzy i miseczek, obłowiłam się po pachy, mój J. złapał się za głowę i spytał co z tym wszystkim zrobię, a ja tylko grzecznie odpowiedziałam,że jeszcze nie wiem, ale nie mogłam tego zostawić w tym sklepie ;) hihihi Zastanawiam się czy to już choroba? Buziak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że ściema! Nawet już to wyżej napisałam, ale co szkodzi pomarzyć ;)
      Mój talerz też z lumpeksu za cały 1 zł wytargany przez moją teściową :) a Twoje graty na pewno się przydadzą, wcześniej, czy później Olu :) i ewidentnie mamy tę samą chorobę, no tylko, że ja jestem dodatkowo przeziębiona

      Usuń
  10. ja czasem tak mam na przeprosiny,jak już poziom mojego zdenerwowania sięgnie zenitu ,najczęściej dnia poprzedniego ....:))))) a potem wraca wszystko do normy i ląduję z powrotem na ziemi :)))pozdrawiam i zyczę więcej zdrówka niż poprzednio życzyłam !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja zazdroszczę chociaż takich momentów :) I dziękuję, tym razem życzenia podziałały :)

      Usuń
  11. Śniadanie pyszne!!! Zdjęcia przepiękne, a mąż wspaniały. Ale nie zazdroszczę, bo w domu mam takiego samego :D
    Pozdrawiam gorąco i życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to tylko wymyślona historia :( Lubię wymyślić scenariusz do zdjęć, a mój mąż najczęściej jest wtedy w pracy ;)

      Usuń
  12. Uwielbiam twarozek z zodkiewkami, narobilas I smaczka:) Przepiekne aranzacje , a stokrotki niesamowicie urocze:) Pozdrawiam i zycze zdrowka i milego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję :) Miłego tygodnia! Niech Słońce zaświeci :)

      Usuń
  13. Ha,ha! A ja tak mam, no bez przesady z kwiatami o poranku, ale musli z jogurtem i różnymi, zdrowymi dodatkami- od kilkunastu lat robi maż a i miły liścik pod talerzem czasem znajduję. To nie ściema! Zdrówka,zdrówka życzę!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba muszę te komentarze Markowi polecić ;)
      Ze zdrowiem już dużo lepiej, dziękuję za życzenia :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Od dzis to moja ulubiona historia i ..sniadanko! Wosenne pozdrowienia z Londynu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo :) Pozdrawiam Londyn :)

      Usuń
  15. Ewuś, zdjęcia jak zawsze śliczności:-)
    Śniadanko pięknie podane, oj pięknie:-)
    Pozdrawiam Cię i zdrówka życzę:-) Wiesia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Wiesiu :) Miłego dnia :)

      Usuń
  16. Śniadanko wyjątkowe,,,romantyczne i wiosenne.Mnie ostatnio rozpieszcza mąż i robi mi omlet z płatkami owsianymi,rodzynkami i orzechami.I czuję się rozpieszczana:)Ale Twoje rzodkiewki są u mnie również często na śniadanie z twarogiem,śmietanką i szczypiorkiem!!!Uwielbiam takie śniadanie.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nasze też jedno z ulubionych. Kojarzy się z wiosną. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  17. Piękne zdjęcia. Mój mi śniadanko zrobi, owszem ale nie mogłabym po tym wydarzeniu fotografować kuchni . Wiesz chyba co mam na myśli. Tak ,że skarba masz ,że taki porządnicki:-).Zdrowiej szybko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że skarb, który to śniadanie zrobił jest tylko wymyślony ;) Ma on jednak przewagę nad takim realnym- kuchnia przetrwała bez szwanku ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Chciałoby się powiedzieć: gdzie Ci mężczyźni?;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne te Twoje śniadanko, chciałoby się usiąść i schrupać te pyszności. Historyjka bardzo romantyczna, zawsze warto pomarzyć, no ale potem trzeba wrócić do rzeczywistości :-) Choróbsko też mi nie odpuszcza, od kilku dni leżę a poprawy nie widać. Znajomi straszą, że to jakiś zmutowany wirus i trzyma dwa tygodnie..oby tak nie było, bo oszaleję. Ale Ty Ewuś chociaż blogowo nie odpuszczasz..oby tak dalej! Zdrówka Ci życzę.
    Pozdrawiam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto pomarzyć, masz rację :) Mam wrażenie, że mój osobisty wirus odpuszcza, jest nadzieją :)
      Zdrowia!

      Usuń
  20. Mój Pan M. to chyba by nie pomyslal o takim sniadanku... mmmmm i pyszny twarozek z rzodkiewka... ale Ci zazdroszcze ...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Pan M. może by pomyślał, zapytam go o to ;)

      Usuń
  21. Mam to szczęście i mój narzeczony od czasu do czasu serwuje mi śniadanie do łóżka :)
    Ostatnio amerykańskie placuszki.. mniammmm :)

    Pięknie uchwyciłaś wiosenne śniadanie aż ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. a ja mam pytanie o sztućce ??? gdzie je można kupić ???? i drugie pytanie czy tabliczki pojawią się w języku polskim ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sztućce są z Allegro- produkcja radziecka ;). Tabliczki pochodzą z duńskiej firmy, nie ma szans na język polski. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  23. Hope you feel better soon my friend. Such a beautiful breakfast too :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie dosc ze zdjecia piekne to i jeszcze moj ulubiony twarozek wiosenny z rzodkiewką i szczypiorkiem :) mmmmm przyszłam sobie poogladac zdjecia z ostatnich 30 dni u ciebie.. jet lag nei daje mi sie skupic na pracy ;)

    OdpowiedzUsuń