czwartek, 21 lutego 2013

Zasmarkany czwartek

No to dopadło i nas. Najpierw poddał się Ignacy, a potem na mnie przelazło ;)
Trzymaliśmy się mocno przez całą zimę, czasem ratując jedynie sokiem z malin, ale zima chyba już przegina! Odchodzi i znów wraca, znika, a później ni z gruszki ni z pietruszki śniegiem sypnie, i to jak!
W radio słyszałam, że na Dzień Kobiet ma być już nawet do 15 stopni! To za dwa tygodnie! 
Świetnie by było schować puchowe kurtki do szafy, rękawiczki i czapki upchnąć do szuflad, a łopacie do odśnieżania wreszcie pozwolić na zasłużony urlop ;)
W ramach pozyskiwania energii w Minty House wciąż zmiany, małe, maleńkie, dlatego wsparcie kawą też jest potrzebne. 
Wywołałam kilka zdjęć i oprawiłam w ikeowskie ramki. Leżały puste, bezszybne nawet. Zainwestowałam 6 zł w nowe eleganckie szkiełka i mam małą kolekcję kuchennych obrazków.
Ciekawa jestem czy macie albumy ze zdjęciami? wywołujecie zdjęcia, czy raczej korzystacie z archiwów w komputerze? Fotografie na papierze odchodzą do lamusa? 
My uwielbiamy oglądać wspólnie nasze zbiory.
Jest przy tym zawsze sporo śmiechu :)
 Przypominają się historie godne zapisania




Powyżej fotka w oryginale, niżej zamknięta pod szkiełkiem






I nasz nieodłączny atrybut :(
Chociaż wzór nastraja optymistycznie

Chcę Was również serdecznie zaprosić na blog Kino&Kuchnia, na którym znajdziecie obiecany już przepis na Sutki Wenus ;)
pięknie pokazane okiem Diany Domin

Sutki smakują rewelacyjnie!
Spróbujcie koniecznie
Zdrówka dla Was :)
---
Ewa




33 komentarze:

  1. hej Ewuś:* po pierwsze dużo dużo zdrówka dla całej minty rodzinki:* mój mąż też wstał dziś z bolącym gardłem, więc pewnie nas też dopadnie...
    zdjęcia cudne i bardzo dobry pomysł miałaś z ich wywołaniem. Dla mnie zdjęcia oglądane w albumie to nie to samo co w komputerze i pomalutku zbieram się , aby powywoływać wszystkie nasze fotki z wakacji...ale pomalutku, bo to niestety sporo kosztuje:) zwłaszcza, że zdjeć dosyć sporo...
    dobrego dnia! jak zawsze ślicznie u Was...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaglądam na bloga, którego poleciłaś , a tam o sutkach wenus z filmu "czekolada", o którym właśnie dziś piszę u siebie!:) niesamowity zbieg okoliczności! :)

      Usuń
    2. Dziękuję :) Już mi lepiej, praca jednak mobilizuje do zdrowienia ;)

      Usuń
  2. Zdrówka, zdrówka życzę!!!

    Fotki zdecydowanie wolę papierowe, na komputerze nie ma klimatu - jeszcze jakby isniał jakiś ciekawy sposób zapisywania filmikow to tez bym chętnie oglądała je bez udziału tego sprzętu... niedzisiejsza jestem :)) Ale do wywołania idą tylko te najciekawsze - i za to uwielbiam aparaty cyfrowe, kiedyś całej rolki trzeba było zrobić odbitki,a nie każde zdjęcie przecież mistrzostwem świata było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwalić za to aparaty cyfrowe! My też wybieramy tylko najlepsze fotki do wywołania, ale i tak zawsze mamy jakieś zaległości.
      A wianek kupiłam na Allegro, ale nie wiem czy nie był jedynym w takim wydaniu. Piękny, prawda? ;)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Ewciu, dużo zdrowia dla Was wszystkich! Te 15 stopni 8 marca brzmi optymistycznie. Może warto się uczepić takiej myśli... Twoje przecudne zdjęcia oprawione w ramki wyglądają nieziemsko! Ja też jestem zwolenniczką tradycyjnych zdjęć i albumów, których mamy już mnóstwo. Trochę poniszczone od ciągłego wertowania i przeglądania przez małe dziecięce rączki, ale mają swój niepowtarzalny klimat! Od dwóch lat robimy też nasz rodzinny kalendarz, który zawiera najlepsze momenty minionego roku, by przez kolejny przypominać nam te małe radości! Ściskam ciepło - oby do wiosny! Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super pomysł z takim fotograficznym podsumowaniem roku! :) I oby do wiosny Kasiu, oby...

      Usuń
  4. jeszcze raz ja... mogłabyś mi zdradzić gdzie nabyłaś ten wianek z posta z sutkami?? szukam takiego już hohoho...

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zdjęcia papierowe. Niestety jestem w tym temacie mało zorganizowana i mam wielkie zaległości.
    Na zdrówko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety też, wywołuję zrywami, średnio co 2-3 lata ;)

      Usuń
  6. Życzę szybkiego powrotu do zdrówka, nie ma nic gorszego niż choróbsko. Pogoda płata nam straszne figle, a ja nie mogę się doczekać kiedy będę mogła ubrać płaszcz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zdjęcia systematycznie porządkuję i archiwizuję komputerowo. Ale te najlepsze i najważniejsze tradycyjnie trzymam w albumie.
    Pozdrawiam
    domeknapolanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż za organizacja! ;) Zazdroszczę trochę ;)

      Usuń
  8. Też sie trzymałam w kupie cala zime -dzisiaj mam katar-ech niech to licho. Zdjęcia w wersji namacalnej są zdecydowanie fajniejsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie i Tobie Lucy zdrowia życzę!

      Usuń
  9. Zdrówka zyczę , a powiem Ci ,że ja uwielbiam trzymać w ręce fotografie i wkładac do tradycyjnych albumów i zawsze z 1000 zdjęć cyfrowych wywołujemy część żeby cieszyc się w kazdej chwili wyciagajac album z szafki i sie chcichraby przywołując wspomnienia
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  10. ZDrowia!!!!!!!!!
    malinki imbir i cytrynka!!!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Malinki niestety wyszły:( Resztę zapodam sobie jutro
      Pa :)

      Usuń
  11. och, zdrówka zatem :)
    a zdjęcia jak zwykle podnoszą na duchu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewuś, zdrówka życzę:-)
    A zdjęcia lubię papierowe, te komputerowe nie wywołane, jakoś tak zleciało.
    Pozdrawiam ciepło, Wiesia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdrówka życzę.......ściskam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zdrówka i jeszcze raz zdrówka:)Nie ma to jak oglądnie albumów z zdjęciami w mrożne zimowe dni,jestem raczej z tych ceniących papierowe wspomnienia:)pozdrawiam ciepło:)ulicazielona.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Też sobie cenimy nasze foto-zbiory. Zawsze można liczyć na śmiechoterapię dzięki nim ;)

      Usuń
  15. ja papierowe uwielbiam ale przyznaję bez bicia , że od kilku lat zbieram się za ich wywołanie i zebrać nie mogę :( Przy fotograficznych rodzicach jest ich taka ilość , że nasze dzieci nie doczekają się chyba albumów . Najpierw pojawia się problem z wybraniem , a potem z kosztami ich wywołania . Oczywiście i czasu na wszystko brakuje . Ale te najpiękniejsze powiększam sobie na dużee ramki i choć paroma codziennie się delektuję :))
    Ściskam mocno i życzę duuużooooo dużoooo zdrówka !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Monia :) No u Was to musi być dopiero główkowanie, które wywołać, a które nie ;) Myślę, że osiemnaste urodziny to będzie dobra okazja aby dziewczynkom przygotować pamiątkowe albumy ;)
      Paaa

      Usuń
  16. Fajnie wyszły te obrazki,bardzo subtelne;)A zdjęcia ,owszem ,wywołuję,oczywiście wybrane,ja jestem z tych,co książki czytaja na papierze,nie w komputerze i zdjęcia też maja swój niepowtarzalny klimat,jak moge je dotknąc;)Zdrówka życzę;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie wyglądają te ramki... A zdjęcia lubię wywoływać ale robię to coraz rzadziej... ;(

    OdpowiedzUsuń