sobota, 25 stycznia 2014

Pastelowo zakręcona

 Czy to normalne, że spędza się cały piątkowy wieczór w kuchni i to wcale nie na gotowaniu tylko na sprzątaniu?
Mam słabość do naszej kuchni, no lubię ją bardzo, ona chyba mnie też, bo daje mi zazwyczaj wyłączność na działanie, nie tylko to kulinarne, bo w tym każdy z naszej piątki ma swoje specjalizacje, ale na zmiany mniej lub bardziej kosmetyczne ;) Przez lata, jak tu mieszkamy wiem już, że miejsca zmienić nie powinny wykałaczki, sól i naczynie ze słomkami do picia. Niezmienność miejsca tych trzech produktów wprowadza niepodważalne poczucie bezpieczeństwa Marka ;) 
Kuchnia przeszła większą metamorfozę prawie rok temu, pokazywałam ją tu: KLIK
Wtedy to bezpowrotnie pożegnałam kuchenny okap, a nad kuchnią pojawiła się miła przestrzeń, aż po sam sufit. 
Wtedy jeszcze wisiały nad blatem dwie ikeowskie witryny, ale odkąd jedna z moich klientek zrezygnowała z zakupu półki na 27 części dzielonej, witryny również odeszły w niebyt.
Półka jest tym elementem kuchni, dzięki któremu mogę łatwo zmieniać jej klimat. Czasem jest biało, czasem dorzucę czerwony pazur, czasem jest więcej różu, a czasem turkusy czy mięta. 
Hmmm, mięta...
Pierwszym sprzętem, który zakupiłam do nowej kuchni w nowym domu był mikser ;) To wokół niego powstawała wizja całego pomieszczenia. Niby wszystko było dokładnie rozplanowane, ale nie udało się uniknąć błędów i to całkiem, całkiem poważnych, jak wspomniany już okap- kolubryna.
Wcześniej na ścianach były kafelki, teraz jest sosnowa boazeria pomalowana na biało. To trochę taki żywy budulec, bo zimą, kiedy działa ogrzewanie nieco się rozsycha i powstają szpary, latem, gdy dostaje wilgoci, szpary znikają :) Ale wcale mi to nie przeszkadza, nawet lubię takie wady nieduże, niedoróbki i odrapania.
Bodźcem do wczorajszej mini rewolucji była tablica z napisem Kitchen, z nowej kolekcji Minty sklepu.
Powiesiłam tabliczkę, a potem to już poszłooo
No i zrobiło się cukierkowo, ale przyjemnie, aż chce się gotować :)
Dziś w planach krupnik, maślane bułeczki i pstrągi z przepisu Jamie'go, ulubionego kucharza naszego Franka.
Życzę Wam ciepłej i smacznej soboty, a wieczorem zapraszam do Minty Second Hand na wyprzedaż kuchennych gadżetów :)
Pa pa
---
Ewa









43 komentarze:

  1. Moja ulubiona tabliczka "KITCHEN". Wymarzona. Mam nadzieję, że nazbieram na nią zanim zniknie ze sklepu:)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety już zniknęła, ale może będą w następnej dostawie w marcu :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Kuchnia w tym wydaniu cudo,cudo.....Już się nie mogę doczekać swojej tabliczki KICHEN.
    Pozdrawiam gorąco Marzena:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Pani Marzeno ;) Tabliczka leci do Pani jutro

      Usuń
  3. niesamowita jest ta Wasza kuchnia. Z wykałaczkami mam dokładnie tak samo ;)
    tablica "kitchen" i ta biała półka z tyloma osobnymi przegródkami to jest coś co bardzo mi się podoba. Masz przepiękną kolekcję ceramiki i wszystko tak ładnie do siebie pasuje...
    podoba mi się również ten szary odcień ścian. My malujemy całe mieszkanie już na wiosnę. Będzie dużo szarości i bieli:) dobrego weekendu Ewo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się marzy jakiś remont, z chęcią tym razem zamieniłabym szary na biały, choć go lubię bardzo :)
      Dobrego nowego tygodnia :)

      Usuń
  4. Z takimi turkusowo-miętowymi dodatkami podoba mi się chyba najbardziej :) choć właściwie cokolwiek postawisz i zaaranżujesz, Twoja kuchnia zawsze wygląda obłędnie :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba moja ulubiona odsłona :) Kuchnię kocham, ale gdybym tylko mogła wszystko bym w niej zmieniła. Marzę o błękitnej lodówce ;)

      Usuń
    2. zapewne o SMEGu :) też w moich marzeniach :)

      Usuń
  5. TA półka na skorupki wymiata jest po prostu czadowa;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no a no :) To strzał w dziesiątkę

      Usuń
  6. Czy garnek niebieski na kuchence to Emalia Olkusz?
    Ja zamówiłam sobie różowy, niebieski i zielony, rondelki do kompletu i brytfankę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to Olkusz, brytfannę też mam, różową. Trochę się tego uzbierało przez lata ;)

      Usuń
  7. So pretty! I love the pastels paired with the white!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudna kuchenka! Cokolwiek w niej zrobisz wygląda obłędnie:)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Tabliczka:))) Wiedziałam, że świetnie się wpasuje. Ależ wspaniała ta Wasza kuchnia, szczerze zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam :) Wszystko do zmiany, choć na razie w marzeniach :) Białe okna przede wszystkim!

      Usuń
  10. Wiesz,że uwielbiam Twoją kuchnię,widzę,że podobają nam się podobne wnętrza i nawet posty napisałyśmy podobne.Ja też dzisiaj zmieniłam wystrój kuchni na niebieskości i bardzo mi się podoba.Cały czas chodzi za mną mięta,mam jedną miskę i bardzo mi się podoba.Zastanawiałam się czy mogę do moich niebieskich drobiazgów dołożyć turkusowe i widzę u Ciebie,że pięknie wyglądają różne odcienie razem,więc nie ma siły,będą zakupy:)A co do różu u mnie pojawia się na Wielkanoc:)Już się nie mogę doczekać:)Zawsze mam różowe hiacynty:)A teraz zakupiłam je w róźnych odcieniach!!!Ależ ja je lubię.Dziękuję Ci za kolejne inspiracje!!!Jesteś wielka:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham hiacynty :) Właśnie mam cały wielki bukiet białych i świeżutkich. Będą prezentować swe wdzięki w sesjach wielkanocnych :)
      Dziękuje Ci, Kochana jesteś :) Dobrego tygodnia, lecę zajrzeć do Ciebie

      Usuń
  11. ....superschön ist deine Küche.
    Alles Liebe von Tatjana

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tez uwielbiam twoją kuchnie!:D i w każdym wydaniu zaproponowanym przez ciebie ją kupuję :) ps. dzis robiąc zdjecia dla Ikea wykorzystałam sciereczki od ciebie i serduszko , które do nich dołączyłas :D dam ci znac jak juz sie pojawią :D zdjecia będą w twoch pastelowych klimatach :) ( tak, pastelowo też potrafię ;p )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo Izo, że Ci się przydały do zdjęć :) których rzecz jasna nie mogę się doczekać i nigdy nie wątpiłam, że na pastelowo też Ci wychodzi ;)
      Buźka!

      Usuń
  13. pięknie !!! a u mnie ciągle jakieś przemeblowanki :) Jakoś nie potrafię nadać kuchni ostatecznego kształtu :)) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A po co jej ostateczny kształt? Zmiany są fajne, no pod warunkiem, że wykałaczki zostają na miejsc ;))))
      Trzymaj się!

      Usuń
  14. Przepiękną masz kuchnie! wszystko tak pięknie razem współgra! jak dla mnie cudo!:)
    Tak cukierkowo to może się robić :):)
    Pozdrawiam cieplutko
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) i pozdrowienia ślę!

      Usuń
  15. Śliczna kuchnia:) mogłabym wymieniać po kolei co mi się w niej podoba, ale nie wiem czy bym dzisiaj skończyła bo musiałabym wszystko wymienić ;))
    Dodatkowo mam duży do niej sentyment bo sama mam takie fronty ;))) ale nie mam aż tylu pastelowych dodatków - dopiero zaczęłam zbierać ;)
    Marzy mi się żeby na swoim blogu też się nią pochwalić ;) ale dopiero połowa wykończona.. na drugą nie starczyło ;)) ale może w tym roku... ;))

    Ciepło pozdrawiam
    Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się uda i będzie pięknie :) Na dodatki też przyjdzie czas, bo trzeba przecież czasu by stworzyć kolekcję, od razu się nie da :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  16. Jejku jaka śliczna ta kuchnia ! Zakochałam się :)!!

    Pozdrawiam ciepło
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D nie zawsze tak wygląda, czasem przechodzi przez nią armagedon i burza z piorunami ;)

      Usuń
  17. a ja się zakochałam w tym pęku hiacyntów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja baaaaaaaardzo proszę o pomoc "informacyjną" w temacie boazerii - proszę napisz, skąd ją masz, jak była montowana i czym dokładnie malowana.. skąd też masz tą górną listewkę wykończeniową? Nooo i czy to jest droga sprawa? Kuchnia obłędna...

    OdpowiedzUsuń
  19. Przepiękne wnętrza :-) Zauroczyły mnie totalnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudowną ma Pani kuchnie ! ... i pomyśleć ze jeszcze jakiś czas temu takie pastelowo- cukierkowe klimaty kuchenne będą mnie zniechęcały...tak teraz coraz bardziej zakochuje się w takich połączeniach. Jak patrzę na Pani kuchnię, to widzę dużo włożonej pracy ...ale przede wszystkim serca, w końcowy efekt kuchni. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Marvellous! I'd like a kitchen like this!!! Bautiful blog, by the way :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. cudnie! wpadam tu oczy nacieszyć;)

    OdpowiedzUsuń