Na Śląsku w ostanim czasie miałam okazję bywać dość często. Urzekł mnie, rozkochał w sobie na zawsze. Jeśli gdzieś miałabym kiedyś uciec z mojego miasta na dłużej, na zawsze, to chyba właśnie tam.
Sporą cześć jesiennego numeru Pure Passion zajmują zdjęciowe opowieści z magicznych miejsc na Dolnym Śląsku właśnie. Domowa opowieść z domu Kasi i Krzysia bardzo się Wam spodobała i cieszę się jak dzieciak, że mogłam Was tam zabrać. Ja wpraszam się tam regularnie i w 100% realnie, mam to szczęście ;)
Dziś kilka kadrów raz jeszcze, niektóre się powtórzą, ale nie mogę sobie odmówić. Po więcej zapraszam do PURE PASSION MAGAZINE.
Dziękuję Wam, również w imieniu wszystkich współtwórców, za tyle fantastycznych po publikacyjnych komentarzy na blogu, Facebook'u, Instagramie, w mailach i smsach
Dodajecie skrzydeł.
A Tobie Kaśka dziękuję, że jesteś!
Kilka dni przed publikacją dopadły nas problemy techniczne. Gotowy magazyn chyba musiał wyczekać na odpowiedni moment ;) i pojawił się w sieci zaskakując nawet nas, mnie i Dianę ;)
Niestety te kilkudniowe perturbacje tak osłabiły naszą czujność dotyczącą treści, że w publikacji pojawił się błąd. Erratę do recenzji książek znajdziecie tutaj: KLIK
Aga raz jeszcze baaaardzo przepraszamy
Dobrego dnia kochani!
---
Ewa



















