Czuję nieustający w głowie szum :) Wiele fajnych rzeczy wydarzyło się w ciągu dwóch ostatnich dni. Wy jesteście przyczyną moich wzruszeń, uśmiechów. Co chwila ktoś z Was wprawiał mnie wciąż i wciąż w lepszy nastrój. Nie jestem nawet w stanie sensownie odpisać na Wasze tak liczne komentarze pod poprzednim postem, ale moja wdzięczność jest ogromna jak stąd na Alaskę :)
Wiele się dowiedziałam, wiem co powinnam poprawić, co ulepszyć i obiecuję, że promocje w sklepie będą częściej :) a produkty, które szczególnie przypadły Wam do gustu, sprowadzać będę w ilościach większych, aby nikogo nie straszył już komunikat: brak w magazynie ;)
DZIĘKUJĘ WAM!
Za wszystko!
---
Przegapiłam Walentynki! Ale tylko tu, tak wirtualnie, no i w sumie na randce też nie byłam :( Ale się działo, oj działo! Apetycznie, smacznie, erotycznie, zmysłowo, fotograficznie- zawodowo, gadugadu blogowo. Bosssko!
Wczoraj w Minty House miałam zaszczyt i niebywałą przyjemność gościć Dianę, świetną kobietę, fantastyczną fotografkę, autorkę bloga
Kino&Kuchnia, w którym filmy i gotowanie funkcjonują w przepysznej symbiozie i dla oczu i dla podniebienia.
Dziś tylko mała zajawka naszych wczorajszych poczynań. Sutki Wenus z filmu "Czekolada"
Przepis niebawem na blogu Diany, bardzo prosty, prawie ;) dietetyczny, a efekt- murowany. Mmm...
Fantastycznego weekendu Kochani :)
---
Wasza pozytywnie nakręcona i wciąż miętowo zakręcona
Ewa